Kto jest ów cham z chamów, co woła zza wody?

"Edda poetycka" w Muzeum archeologicznym w Poznaniu

„Edda poetycka” w Muzeum archeologicznym w Poznaniu
Thor vs. Odyn

Dawno nie było nowego wpisu więc korzystając z odrobiny wolnego pora nadrobić zaległości. W międzyczasie powstały nowe obsadki i o tym jeszcze napiszę, ale póki co – coś świeższego! Przy okazji jest to inauguracja działu wideo. Czasem zdarza mi się filmować różne „dziwne” wydarzenia dla potomności i szkoda by było, gdybym korzystał z tego tylko ja.

W ostatnią sobotę maja, zaciekawiony plakatem na Facebooku „Kto jest ów cham z chamów, co woła zza wody?”, odwiedziłem Muzeum Archeologiczne w Poznaniu. Pod intrygującym tytułem kryło się mini przedstawienie lub, jak to określili autorzy, Stowarzyszenie Edukacji i Odtwórstwa Historycznego „AUREA TEMPORA”, fabularyzowany odczyt „Eddy Poetyckiej”. Link do pełnej, niemal godzinnej wersji nagrania znajdziecie na końcu tekstu a tym czasem co nieco o samym przedstawieniu.

edda-fafnir-i-sigurd

Młody Sygurd zabijający smoka Fafnira

Myślę, że jak już ktoś zechciał odwiedzić mojego bloga to istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie muszę tłumaczyć czym jest „Edda”. Jeżeli drogi Gościu jednak po raz pierwszy usłyszałeś ten tytuł a nie skorzystałeś jeszcze z pomocy cioci Wiki i wujka Google, to krótko naprowadzę. „Edda Poetycka” to najstarszy i chyba najbardziej kultowy zabytek literatury skandynawskiej z IX wieku. Nawet jak Skandynawia średnio Cię interesuje, to o Odynie, Thorze i Lokim zapewnie słyszałeś. No to właśnie o tych bliskich północnym sercom bogach oraz nie mniej słynnych bohaterach jak Sygurd i smok Fafnir jest ten poemat. Wyobraź sobie jak przy płonącym ogniu, w wielkiej drewnianej hali bardowie snują opowieści. Czasem epickie, czasem wesołe a czasem smutne. Wyśpiewując dawne legendy przy okazji uczą, przekazując słuchaczom dziedzictwo ich przodków a radzą jak żyć.

volva

„Wiele wiem, przyszłość widzę! Bogów przeznaczenie, zwycięzców upadek ” – Volva

Przyznaję, że idąc do Muzeum byłem nastawiony bardzo sceptycznie. Byłem niemal pewien, że wyjdzie jakiś sztywny [rpfesor i natchnionym, pełnym egzaltacji głosem będzie smęcił. Co prawda podkład muzyczny zapewniał (m.innymi) mój znajomy, cudowny harfista Michał Zator, ale spodziewałem się mimo wszystko raczej dzieła „uniwersytecko-muzealnego”, czyli zwyczajnie nudów. Takie wiecie, z cyklu „naukowcy-naukowcom zgotowali ten los”.

Stwierdziłem jednak, że dla miłośnika Tolkiena jest to lektura obowiązkowa, trzeba iść, nie ma, że boli. Na wszelki wypadek wziąłem kamerę i nową kartę pamięci, bo takie rzeczy, nawet jak nudne są tak unikatowe, że warto je zachować dla potomnych (zachęcam też innych do takiej pracy!). Po otwarciu drzwi na dziedziniec Muzeum zobaczyłem ekipę żywcem wyjętą z serialu „Vikings” i buzia uśmiechnęła mi się od ucha do ucha. Kiedy zgodzili się, bym ich filmował (nawiasem mówiąc premierę!) uśmiech objął  pełne 360 stopni i już wiedziałem, że będzie dobrze.

aurea-tempora

Aurea Tempora – wszyscy artyści biorący udział w przedstawieniu

Wszystkich zachęcam do upubliczniania tego wideo, być może zaproszenia tej grupy (a może dołączenia?), a jeśli komu za daleko – do zorganizowania samu takiego przedstawienia. Wiem, że wiele takich inscenizacji przeprowadzono na przykład w polskich bibliotekach, jako że jest to część akcji, która ma za zadanie upamiętnić pracę Apolonii Załuskiej-Strömberg, która m.in przetłumaczyła na język polski właśnie „Eddę” i wiele innych dzieł literatury skandynawskiej.

Dla tych, co lubią ciekawostki a niekoniecznie są badaczami prozy Tolkiena – przysłuchajcie się uważniej opowieści o stworzeniu karłów.
Żeby nie przedłużać – zapraszam do obejrzenia tego, co zarejestrowałem a zacnej załodze Aurea Tempora jeszcze raz dziękuję za doskonałą zabawę i zgodę na filmowanie i publikację na Youtube.